TAŃCZĄCY WOJOWNICY

Młodzieżowy Dom Kultury przez trzy dni gościł niezwykłych tancerzy – wojowników, zakochanych w brazylijskiej capoierze. Ćwiczyli, tańczyli, grali i śpiewali nie tylko wewnątrz budynku, lecz wychodzili także w plener, zachęcając przechodniów do podziwiania swoich umiejętności – być może ktoś postanowi dołączyć do silnej grupy jaworznickiej. Nad całością eventu czuwał pan Tomasz Solarz, który postanowił przybliżyć nieco zasady tej egzotycznej, a przecież atrakcyjnej, jak się okazuje, dla Polaków i jaworznian sztuki.

Capoiera to XVIII-wieczna sztuka walki brazylijskich niewolników – czym fascynuje XXI wiecznych Polaków?

Tomasz Solarz – Zaskakuje. W jakiej innej sztuce walki stosuje się bogactwo ruchów mających na celu nieprzyjmowanie ciosów, ale ich uniknięcie oraz wyprowadzenie skutecznej kontry oraz widowiskowych akrobacji – wszystko przy muzyce i śpiewie? Ruchy w Capoeira można łączyć w nieskończone przejścia. Do tego każda osoba znajdzie w niej coś dla siebie. Ja zacząłem trenowanie Capoeira, ponieważ chciałem umieć niewiarygodne salta z obrotami. Mała Alicja lubi zabawy w grupie początkujących dzieci. Nastoletni Oliwier chce poznać różne fajne kopnięcia obrotowe. Aniela lubi na treningu poćwiczyć ataki rękami na starszych kolegach, a dla Marty czy Rafała Capoeira jest odskocznią od codziennych obowiązków domowych i zawodowych. Ćwiczą całymi rodzinami.

Walka, gimnastyka, muzyka, pieśni i taniec – to każdy widzi, a gdzie myślenie? O czym się myśli w czasie capoeiry?

Tomasz Solarz – W trakcie gry myśli się przede wszystkim o tym, żeby nie dostać w głowę, albo nie zostać znienacka podciętym. Nauka ruchu to jedno, ale zastosowanie go w grze, gdzie inna osoba stosuje swoje sztuczki to zupełnie inna sprawa. Jesteś blokowany, atakowany, zachodzony a musisz wyprowadzać skuteczne kontrataki lub przejąć inicjatywę gry.

Jak trafiła do Jaworzna? Krótka historia jaworznickiego klubu. Jaki styl uprawiacie?

Capoeira w Jaworznie pojawiła się o wcześniej niż nasza sekcja. Marian Folga otworzył sekcję grupy Oficina da Capoeira w 2003 roku. Nasza filia istnieje od 2010 roku. Przeszła przez dwie zmiany grup, ręce dwóch instruktorów, by znaleźć się teraz pod marką Arue Capoeira i opieką Graduado Carteiro. Stosujemy zasady capoeira contemporanea, formy nowoczesnej z połączeniem tradycji i najnowszych sposobów treningu by treningi były zdrowe i przynosiły dobre efekty.

 Kim są zagraniczni instruktorzy? Mieszkają w Polsce czy pojawiają się czasem?

Tomasz Solarz – Na tegorocznym Batizado (Chrzest ) i Troca de cordas ( zmianie stopni ) zaproszonymi gośćmi byli:
Mestre Tico ( Andre Luis Correio De Mela) Brazylijczyk mieszkający w Hiszpańskiej Sewilli
Mestre Luis Claudio ( Luis Claudio Pinto De Faria ) Brazylijczyk osiadły w Nis w Serbii
Professor Pato ( Eduardo Andre De Oliviera Bezerra ) Brazylijczyk żyjący i pracujący w stolicy Brazylii

Professor Cajuero ( Krzysztof Moszyk ) Prowadzi akademię Capoeira w Gnieźnie
Formado Xaropinho (Marcelo Feitosa Francisco Da Silva ) Mieszkaniec okolic Porto w Portugalii, również Brazylijczyk
Formado Virus ( Marcin Burzyński ) dający lekcje Capoeira w Gliwicach
Instrutor Ossada ( Tomasz Tomczyk ) Szef Academia Capoeira w Łodzi
Instrutor Toquinho ( Paweł Moszyk ) Brat Krzysztofa, szef akademii w Lesznie.

Po raz pierwszy w Polsce mieli przyjemność przebywać Pato oraz Xaropinho. Są bardzo pozytywnie zaskoczeni oraz chętni wracać na inne warsztaty. Reszta gości zagranicznych regularnie odwiedza nasz kraj, dzieląc się wiedzą oraz doświadczeniem.

Berimbau, bębny – dlaczego akurat takie instrumenty towarzyszą capoierze?

Tomasz Solarz – Poprawmy to i owo – Berimbau jest jednostrunowym instrumentem nadającym tempo.
Atabaque to duży bęben towarzyszący a Pandeiro to odpowiednik akompaniującego tamburyna.

Zostały przywiezione wraz z kulturą czarnoskórych niewolników z Afryki do Ameryki Południowej gdzie służyły niewolnikom do dodawania otuchy w czasach opresji. To w ich płaszczu zrodziła się walka w ruchach, których ich oprawcy nie rozróżniali.

Mieliśmy okazję oglądać pasowanie na stopień – ile i jakie są stopnie, jakie kolory sznurów są dla nich charakterystyczne?

Tomasz Solarz – W Capoeira nie stosuje się pasów lecz sznury. Są charakterystyczne ze względu na podwójne końcówki. Sznury czy też Gradacja są różne w niemal każdej grupie Capoeiry. Nie są żadnym „stopniem wtajemniczenia” jak niektórzy zwykli mówić, nie jesteśmy czarodziejami. Stopni w Arue Capoeira jest 14 i służą one organizacji systemowej wewnątrz grupy. Dzieciom farbuje się jedynie końcówki – są aż przez 9 stopni uczniami.
U dorosłych sznur może być zafarbowany cały lub w połowie. Zaczynamy od białego, przechodzimy przez połówkę żółtego później cały żółty, podobnie z kolejnymi – pomarańczowy, zielony, niebieski, fioletowy, brązowy oraz czerwony. Aż do stopnia 9 czyli pół niebieskiego oraz fioletowego jesteś uczniem. Wyżej są już tylko Profesorowie Capoeiry oraz Mistrzowie. Treningi może prowadzić osoba od stopnia szóstego czyli pełnej zieleni ( stopień Aluno Graduado – uczeń dyplomowany ).

Festiwal w Jaworznie nie odbyłby się bez pomocy Pana Rafała Staronia, szefa firmy RS New Home, który podobnie jak drugi ze sponsorów Marian Folga jest zapalonym Capoeiristą.
Podziękowania należą się również Jaworznickiej GEOsferze, za możliwość zorganizowania ogniska integracyjnego, Hufcowi ZHP w Jaworznie za udostępnienie sali noclegowej dla uczestników. Oraz przede wszystkim władzom i obsłudze Młodzieżowego Domu Kultury na osiedlu Stałym za zgodę na skorzystanie z sal tanecznych oraz hali sportowej. Festiwal zorganizowała sekcja Arue Capoeira w Jaworznie pod nadzorem Graduado Carteiro tańczący wojownicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.